Opowieść o trudnej miłości i namiętności, pojawiających się na przekór zdrowemu rozsądkowi.
Dziewiętnastoletnia Abby Abernathy wybiera uniwersytet jak najdalej od domu rodzinnego, żeby zapomnieć o przeszłości u boku matki alkoholiczki i ojca hazardzisty oraz o własnej głęboko skrywanej tajemnicy. Marzy o ustabilizowanej przyszłości.
Travis Maddox uosabia wszystko to, od czego Abby chce uciec: brutalną siłę, fantazję i niefrasobliwość w związkach z dziewczynami, które o dziwo nie mają mu za złe, że zalicza jedną po drugiej. Tylko Abby - choć czuje, że jakaś zupełnie dla niej niezrozumiała siła przyciąga ją do tego chłopaka - nie chce mu ulec. A jednak godzi się na proponowany przez niego zakład: jeśli wygra ona, Travis będzie zmuszony na miesiąc abstynencji; w razie jego wygranej zamieszka z nim na miesiąc.
Czego Abby boi się bardziej? Wygranej czy przegranej?
Dziewiętnastoletnia Abby Abernathy wybiera uniwersytet jak najdalej od domu rodzinnego, żeby zapomnieć o przeszłości u boku matki alkoholiczki i ojca hazardzisty oraz o własnej głęboko skrywanej tajemnicy. Marzy o ustabilizowanej przyszłości.
Travis Maddox uosabia wszystko to, od czego Abby chce uciec: brutalną siłę, fantazję i niefrasobliwość w związkach z dziewczynami, które o dziwo nie mają mu za złe, że zalicza jedną po drugiej. Tylko Abby - choć czuje, że jakaś zupełnie dla niej niezrozumiała siła przyciąga ją do tego chłopaka - nie chce mu ulec. A jednak godzi się na proponowany przez niego zakład: jeśli wygra ona, Travis będzie zmuszony na miesiąc abstynencji; w razie jego wygranej zamieszka z nim na miesiąc.
Czego Abby boi się bardziej? Wygranej czy przegranej?
I jak? Zaciekawieni? Otóż ja po przeczytaniu tego opisu wiedziałem, "Muszę. To. Mieć".
Abby, główna bohaterka była trochę niekonsekwentna w swoich decyzjach i czasem lekko drażniąca (np. kiedy olewała wszystkie starania Travisa wmawiając sobie, że on nie jest dla niej) ale jej talent do gry w pokera, urocza buźka i ciekawa przeszłość wraz ze stylem bycia przekonały mnie do niej. Jej przyjaciółka, America, była już mniej drażniąca od Abby i równie ją polubiłem. Shepley i Travis urzekli mnie swoimi dialogami i całokształtem. Jamie McGuire wykreowała świetnych bohaterów, to trzeba przyznać. Historia "gołąbka" wciągnęła mnie i oczarowała. Dziś po przeczytaniu epilogu z uśmiechem odłożyłem tę książkę na półkę, była warta tych 35 zł.
-Amen-


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz